≡ Menu

STRES – groźniejszy niż myślisz?

 

Kolejne nieporozumienie w pracy, awaria samochodu na środku ruchliwego skrzyżowania, sprzeczka z domownikami, ważny egzamin? Trudno wyobrazić sobie życie współczesnego człowieka bez występowania codziennych sytuacji stresowych. Krótkotrwały stres jest zazwyczaj mobilizujący, pobudza nas do działania. Problem rozpoczyna się, gdy jesteśmy poddani długotrwałemu działaniu stresu, lub jego natężenie jest dużo większe. Co dzieje się z naszym organizmem? Jak pomóc sobie w walce z konsekwencjami długotrwałego stresu?

Według definicji: „stres jest to zespół specyficznych i niespecyficznych (ogólnych) reakcji organizmu na zdarzenia bodźcowe, które zakłócają jego równowagę i wystawiają na poważną próbę lub przekraczają jego zdolności radzenia sobie”. Każdy z nas zna doskonale objawy silnego stresu. Wyobraź sobie sytuację: zbliża się bardzo ważne spotkanie z jednym z kluczowych klientów i właśnie TY jesteś wyznaczony do przedstawienia nowego projektu przed zarządem i klientem. Przygotowujesz się solidnie, presja jest ogromna, szefostwo na ciebie liczy, każdy kto coś znaczy w firmie będzie cię słuchał. Nadchodzi moment wystąpienia, jesteś trochę niewyspany, bo nerwy nie pozwoliły ci zasnąć. Stoisz już przed drzwiami i zaczynają się ogromne nerwy, masz spocone dłonie, serce bije ci jak szalone, czujesz suchość w ustach i zimny pot na czole. Wychodzisz na środek i… wiesz jakie jest zakończenie tej historii? Zależy ono od ciebie: albo udaje ci się zapanować nad nerwami, mobilizujesz się, masz jasne myśli i wygłaszasz porywające przemówienie albo wpadasz w panikę, zapominasz o połowie spraw, które miałeś poruszyć, nie możesz skupić myśli i modlisz się tylko o to „żeby było już po wszystkim”. Aby pierwszy scenariusz się zmaterializował w naszym życiu, trzeba lepiej poznać i zrozumieć co dzieje się w naszym organizmie poddanym stresowi.

Do pojawienia się stresu potrzebny jest bodziec – informacja od szefa, czy wystąpienie jakiejkolwiek innej nerwowej sytuacji- na bodziec ten reagujemy emocjonalnie – dużo zależy od sposobu w jaki postrzegamy daną sytuację, jest to sprawa indywidualna dla każdego z nas. Na konsekwencje naszych myśli nie mamy już wpływu- automatycznie uruchamiany jest mechanizm, w którego skład wchodzą: przysadka-podwzgórze i nadnercza, w wyniku tego do krwiobiegu wyrzucane są ogromne ilości hormonów: kortyzolu, aldosteronu i adrenaliny. Jakie konsekwencje powoduje podwyższony poziom tych hormonów w czasie? Kortyzol: podnosi poziom trójglicerydów i cukru we krwi, wypłukuje potas, zatrzymuje sód, obniża poziom wapnia, magnezu i cynku oraz witamin z grupy B, witaminy C. Niedobory tych składników odżywczych w połączeniu z długotrwałym stresem, może prowadzić do znacznego obniżenia naszych wyników, złego samopoczucia, obniżenia odporności, a co za tym idzie do powstawania stanów chorobowych.

Przedłużający się stres powoduje wzrost ciśnienia krwi, co może doprowadzić do schorzeń serca. Długotrwały stres prowadzi również do degeneracji komórek nerwowych, konsekwencją może być uszkodzenie mózgu. Mam nadzieję, że przytoczone informację przekonały Cię do tego, że stresu nie należy lekceważyć. Warto również pracować nad kontrolowaniem stresu i aktywnie zapobiegać skutkom jego działania. Co zatem robić?

1) Zbilansowana dieta. Unikaj nadmiaru kofeiny, która potęguje negatywne skutki stresu. Należy unikać cukru w diecie. Dieta idealna to 5 zbilansowanych posiłków dziennie, które pozwolą uzupełnić niedobory witamin i minerałów. Dobrym pomysłem będzie włączenie suplementacji, w celu uzupełnienia brakujących składników: magnezu, potasu, cynku, wapnia oraz witamin z grupy B i witaminy C.

2) Aktywność fizyczna. Umiarkowana aktywność fizyczna dopasowana do naszych potrzeb i predyspozycji, tak aby sprawiała nam przyjemność.

3) Wsparcie otoczenia. Rozmowa z bliskimi i czas spędzony z przyjaciółmi, łagodzi objawy stresu.

4) Medytacja, techniki oddechowe. Pozwalają na wyciszenie i uczą panowania nad emocjami.

5) Działaj pomimo strachu. Podejmowanie nowych wyzwań poszerza twoją strefę komfortu i zmniejsza poziom stresu przy podejmowaniu kolejnych wyzwań.

 

Literatura

1) P. G. Zimbardo (2001) Psychologia i życia, PWN, Warszawa, s. 485.

2) J.W. Guzek (2001) Patofizjologia człowieka w zarysie, PZWL, Warszawa, s. 375–641

 

FaceBook
{ 0 comments }

Jak zadbać o zdrowe otoczenie

 

Nasze domy i mieszkania są bezpieczną przystanią gdzie żyjemy z rodzinami. Środowisko w którym przebywamy może pomagać w utrzymaniu dobrego stanu zdrowia, ale może być także źródłem chorób domowników.

Toksyczny lokator

Bardzo częstym problemem zagrażającym zdrowiu są pojawiające się na ścianach czarne plamy pleśni. Pleśń to nazwa potoczna– tak naprawdę mamy do czynienia z bardzo różnorodnym wachlarzem gatunków grzyba. Od czarnych i szarych plan na ścianach, po różowe wykwity w zakamarkach łazienki, ten dziki lokator pojawia się w miejscach zacienionych i wilgotnych, gdzie nie ma odpowiedniej wymiany powietrza. Grzyby najczęściej rozwijają się w łazienkach w zakamarkach kabin prysznicowych, piwnicach, może również rozwinąć się na powierzchni dywanów, butów, innych tkanin, jeśli tylko będzie miał do tego sprzyjające warunki. Najczęściej występujące w domach gatunki grzybów to: Aspergillus, Alternaria, Acremonium, Cladosporum, Dreschslera, Epicoccum, Penicillium, Stachybotrys i Trichoderma. Rozwijający się w zakamarkach domu grzyb uwalnia swoje zarodniki i substancje zwane mykotoksynami, które wdychamy przebywając w zagrzybionych pomieszczeniach.

A jak ten „toksyczny lokator” wpływa na stan naszego zdrowia. Dość częste objawy to alergie oraz różnego rodzaju problemy z układem oddechowym. Reakcje alergiczne takie jak wodnisty katar, wysypka, podrażnienie i łzawienie oczu czy kaszel mogą pojawić się od razu wraz z ekspozycją na pleśń, lub mogą pojawić się z czasem. Osoby chore na astmę mogą obserwować nasilenie objawów. Objawy nie tak często kojarzone z obecnością grzybów to: bóle mięśni i stawów, bóle głowy, zmęczenie, problemy z koncentracją oraz bezsenność.

Mykotoksyny podejrzewane są również o działanie kancerogenne.

Oręż w nierównej walce

Pojawił się grzyb, co dalej? Niestety w bardzo wielu przypadkach musimy pomyśleć o remoncie, dociepleniu budynku, usprawnieniu wentylacji, skuciu tynku. Jeśli nie wchodzi to w grę pozostaje nam bogata gama preparatów grzybobójczych. Trzeba jednak liczyć się z tym, że problem prawdopodobnie powróci. W większości za działanie grzybobójcze preparatów odpowiada chlor.

Istnieją też mniej inwazyjne, naturalne preparaty zwalczające grzyby.

  • Olejek z drzewa herbacianego

Dwie łyżeczki olejku na szklankę wody- takim roztworem należy spryskać zagrzybioną powierzchnię- olejek ma dość intensywny zapach i może spowodować odbarwienia na farbie. Pomocne w zwalczaniu zarodników są kominki z olejkiem z drzewa herbacianego. Olejek z drzewa herbacianego ma dodatkowo działanie antybakteryjne i przeciwwirusowe.

  • Ocet

Kwas octowy zabija grzyby, a niskie pH stwarza niekorzystne warunki do ich późniejszego rozwoju. Podobnie jak w przypadku olejku z drzewa herbacianego można użyć roztworu octu z wodą (1:4).

Połączone siły obu tych środków uzyskamy wlewając kilka kropli olejku do octu.

Jeśli zdecydujemy się na preparaty z chlorem lub inne biocydy, należy pamiętać o ochronie osobistej i wietrzeniu pomieszczenia po zabiegu.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Rozwojowi grzybów nie sprzyjają sprawne i regularnie czyszczone wentylacje, prawidłowo izolowane ściany, częste wietrzenie i ekspozycja na światło słoneczne. Podczas gotowania dobrze jest rozszczelnić lub uchylić okno. Po kąpieli bądź prysznicu dobrze wywietrz łazienkę, należy zadbać też o zasłonę prysznicową- zawiesić ją tak aby mogła wyschnąć po prysznicu a jej dolna część nie zalegała w wilgotnym brodziku.

Bezwzględnie należy też pamiętać o tym aby żywność ze śladami pleśni (nawet najmniejszymi) wyrzucać. Bardzo złą praktyką jest odkrawanie części z pleśnią i spożywanie tego co pozostało- tym sposobem spożywamy rakotwórcze toksyny.

Samochód

Grzyby bardzo chętnie rozwijają się w zakamarkach naszych samochodów. Należy regularnie serwisować klimatyzację i wymieniać filtr kabinowy co najmniej dwa razy w roku. Jeśli o to nie zadbamy my i nasi pasażerowie narażeni są na zamknięcie w małej przestrzeni i inhalację zarodnikami grzybów.

 

Literatura:

1) Mold 101: effects on human health, http://www.poison.org/articles/2011-oct/mold-101-effects-on-human-health

2) http://www.medicinenet.com/mold_exposure/article.htm

3) http://naturehacks.com/how-to-naturally-remove-mold-with-tea-tree-oil/

 

FaceBook
{ 0 comments }

Oczyszczenie przeszłości

 

Źródło: http://hubblesite.org/gallery/wallpaper/pr2015001c/640_wallpaper/

Zdjęcie to wykonane zostało przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a, przedstawione obiekty nazwano „filarami stworzenia”. Filary znajdują się w mgławicy Orzeł, oddalona jest ona od Ziemi o 7 TYSIĘCY lat świetlnych. Aby uświadomić Ci jaka to odległość 1 rok świetlny to odległość około 9 500 000 000 000 kilometrów.

To co widzimy na zdjęciu to filary ukazane w świetle widzialnym, widzimy wielobarwną poświatę chmur gazów i ciemny pył kosmiczny kształtowany przez intensywne promieniowanie rodzących się gwiazd i przepędzany przez wiatr pochodzący z pobliskich masywnych gwiazd.

Dzielę się z Tobą tym zdjęciem, gdyż jest ono dla mnie źródłem inspiracji. Często gdy czuję się przytłoczona przez przyziemne problemy, odrywam się na chwilę i podziwiam zdjęcia kosmosu. Można nabrać dużej perspektywy, dzięki czemu problemy nie są już takie straszne.

Warto czasem oderwać się na chwilę od codziennego biegu i spojrzeć w niebo. Zrób to w wolnej chwili i pomyśl o tym jak potężny jest wszechświat, jaki ogrom przestrzeni i jeszcze niepoznanych zjawisk nas otacza. Pomyśl o tym ile masz szczęścia będąc częścią tej rzeczywistości. Pomyśl ile niezwykłych zjawisk, reakcji chemicznych każdego dnia utrzymuje cię przy życiu. A jeśli jesteś tu i teraz może warto podsumować ostatni rok. Z czego jesteś dumny? Co mógłbyś ulepszyć? Jak wyglądają twoje relacje z innymi?

Mam dla Ciebie wyzwanie. Jest to świąteczny prezent którym możesz obdarować osobę, która była z tobą od początku i będzie przy Tobie do samej śmierci- siebie samego. Wiele osób praktykujących medytację, osób, które chcą mieć w swojej głowie porządek twierdzi, że droga do prawdziwego szczęścia każdego z nas wiedzie przez przebaczenie. Chowamy urazę przez lata do osób które nas zawiodły, obraziły, opuściły. Czasem jesteśmy źli na samych siebie- za porażki życiowe, chwile słabości, niedotrzymane obietnice. Co musisz zrobić to usiąść wygodnie, odprężyć się i przypomnieć sobie wszystkie osoby, które cię skrzywdziły. Wyobraź sobie tą osobę jak najdokładniej tuż przed swoimi oczami i powiedź, że jej wybaczasz. Cała trudność polega na tym, że nie oszukasz samego siebie, a przebaczenie musi płynąć z serca i być szczere. W ten sposób „oczyszczasz” swoją podświadomość i uczysz się zwalczać negatywizm w swoim życiu. W ten sposób nie będąc mistrzem medytacji możesz czerpać samą esencję z wielu miesięcy poszukiwań źródła blokad i kompleksów.

Na te święta życzę ci przebaczenia sobie i innym oraz abyś poświęcił chwilę na refleksję i samodoskonalenie. Nagrodą będzie powrót do codziennych obowiązków z większą energią i świadomością.

FaceBook
{ 0 comments }
 

Jeśli chcesz schudnąć lub utrzymać wymarzoną sylwetkę wystarczy zastosować prosty sposób, żeby zwiększyć ilość spalanych kalorii.

Jak sądzisz czy wysoka temperatura pomaga w spalaniu kalorii? A może zakładasz dodatkowe ubrania na siłownię, żeby „wypocić” nadmiarowe kilogramy?

Tłuszcz może pomóc nam w chudnięciu – nie chodzi jednak tutaj o białą tkankę tłuszczową, która dominuje w naszym organizmie, a o brązową tkankę tłuszczową (ang. brown adipose tissue- BAT). Poniżej widoczne rozmieszczenie BAT u pacjenta, który był poddany działaniu zimna.

brownfat_petct

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Brown_adipose_tissue#/media/File:Brownfat_PETCT.jpg

Brązowa tkanka tłuszczowa występuje w dużych ilościach u noworodków i odgrywa kluczową rolę w regulacji temperatury ciała, u dorosłych jej ilość jest niewielka. Badania z wykorzystaniem tomografii emisyjnej w połączeniu z biopsjami tkanek, rzuciły nowe światło na BAT. Okazało się, że brązowa tkanka tłuszczowa jest niezwykle podatna na spalanie dużej ilości glukozy, gdy poddana jest działaniu zimna. Niektóre badania sugerują ścisłe powiązanie spadku aktywności BAT ze wzrostem BMI. Ponadto można przypuszczać, że spadek aktywności BAT, wraz z wiekiem wyjaśnia tendencję do łatwiejszego przybierania na wadze i większe trudności ze zgubieniem nadmiarowych kilogramów gdy się starzejemy.

BAT posiada zdolność do spalania większej ilości kalorii, aby podnieść temperaturę organizmu. Podczas tego procesu temperatura całego ciała wzrasta, co pomaga w spaleniu „białego tłuszczu”. 

Jeśli nadal nie jesteś przekonany do lepszego spalania kalorii "na zimno", pomyśl o tym co dzieje się kiedy marzniemy. Spacerujemy, kurczymy ciało, wszystko to aby wytworzyć więcej ciepła. Reakcją organizmu są niekontrolowane dreszcze, czyli nic innego jak skurcze mięśni, na których wytworzenie potrzebne jest "paliwo"- kalorie, które pobierane są z "magazynu" czyli tkanki tłuszczowej.

Czas na biohacking: Jak aktywować brązową tkankę tłuszczową?

  • Obniż temperaturę

Nie chodzi tutaj o marznięcie przez cały czas, ale o obniżenie temperatury w domu o kilka stopni. Ustawiając termostat na poziomie 19-20oC, nie dość, że spalisz więcej kalorii to może dodatkowo zaoszczędzisz na kosztach ogrzewania. 🙂

  • Zimny prysznic

Jeśli źle tolerujesz niższą temperaturę w pomieszczeniach, możesz zastosować zimny przysznic. Jeśli jest to dla ciebie zbyt ekstremalne, spróbuj na przemian: przez chwilę ciepły później zimny strumień wody. Taka kuracja przyspieszy spalanie kalorii, polepszy mikro krążenie i zwiększy odporność.

  • Nie przegrzewaj się podczas ćwiczeń

Gruba warstwa ubrań nie przepuszczających powietrza, będzie skutkowała obfitym poceniem się, przyspieszeniem rytmu serca, w efekcie może prowadzić do odwodnienia, przegrzania i obniżenia wydajności pracy organizmu. Zakładając lekkie, oddychające tkaniny i ćwicząc w niższej temperaturze zwiększymy wydajność ćwiczeń, energia cieplna produkowana przez mięśnie będzie efektywniej odprowadzana.

 

 

Literatura:

1) Seale P, Lazar M A. Brown Fat in Humans: Turning up the Heat on Obesity. Diabetes 2009 58(7):1482-1484

2) Cypess A M, Kahn R. Brown fat as therapy for obesity and diabetes. Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2010 April ; 17(2): 143–149

FaceBook
{ 0 comments }
 

Upływ czasu dotyczy nas wszystkich, jest jednym ze zjawisk na które nie mamy wpływu. Nasze ciało zmienia się z wiekiem, pojawiają się zmarszczki, pogarsza się napięcie i kondycja skóry, maleje nasza sprawność, pojawiają się choroby i urazy o których kiedyś nawet nie słyszeliśmy.

grape-420983_640

Czy możemy się bronić? Czasu nie jesteśmy w stanie zatrzymać, ale możemy wziąć los we własne ręce i zapobiegać skutkom jego upływu.

 

Wolne rodniki

Na pewno o nich słyszałeś ale czy wiesz, czym są, skąd biorą się w ludzkim organizmie i jak możemy z nimi walczyć?

Wolne rodniki są to cząsteczki, które posiadają wolny elektron- przez to są niezwykle reaktywne. Jedynym celem wolnego rodnika, który musi jak najszybciej osiągnąć, jest posiadanie pary elektronów. Taki rodnik obecny w naszym organizmie atakuje białka lub DNA, powodując uszkodzenie ich struktury. Konsekwencje mogą być bardzo poważne, bo może to doprowadzić do powstawania różnego rodzaju mutacji, chorób nowotworowych, uszkodzeń układu nerwowego, chorób układu pokarmowego, cukrzycy czy też miażdżycy. Działanie wolnych rodników przyspiesza procesy starzenia skóry i całego organizmu, m.in. gromadzony jest w komórkach tzw.” barwnik starczy”- lipofuscyna.

Źródła wolnych rodników

Wolne rodniki są produkowane przez nasz organizm w przemianach metabolicznych, jest to proces naturalny, posiadamy mechanizmy które neutralizują i usuwają tych agresorów z naszego ciała. Przyczynia się do tego między innymi glutation, który pomaga spełniać swoją funkcję związkom zwanym antyoksydantami. Mamy zatem wszystko pod kontrolą i nie musimy się martwić o wolne rodniki? Niestety, duże ilości wolnych rodników wnikają do organizmu z zewnątrz.

Główne źródła wolnych rodników to:

  • promieniowanie nadfioletowe i jonizujące,
  • zanieczyszczenia powietrza,
  • wysoko przetworzona żywność,
  • alkohol,
  • nikotyna,
  • pestycydy,
  • spaliny,
  • niektóre leki.

Do powstawania wolnych rodników może przyczynić się również: stres czy zbyt intensywny wysiłek fizyczny.

Zwalczanie wolnych rodników

Komórka walczy z wolnymi rodnikami używając kilku rodzajów broni, są to: enzymy, inne związki wielkocząsteczkowe oraz antyoksydanty. Na procesy tworzenia enzymów nie mamy zbyt dużego wpływu, jednak możemy pomóc naszemu organizmowi dostarczając antyoksydanty w diecie. Do związków przeciwutleniających zaliczamy: cysteinę, kreatyninę, pterydynę, barwniki roślinne, karotenoidy, witamina C i E, zredukowana forma koenzymu Q. Niektóre nazwy zapewne nic wam nie mówią, ale przeciwutleniaczy nie musimy szukać daleko, gdyż bogate ich źródło pochodzenia naturalnego stanowią rośliny.

Dobrą wskazówką jest poszukiwanie owoców i warzyw o wyraźnych barwach, takich jak: borówka amerykańska, jagody( jagoda acai), granaty, czerwone winogrona. Nie należy także pomijać naszych lokalnych produktów: brukselki, marchewki czy kapusty.

Bogatym źródłem przeciwutleniaczy jest len, warto włączyć go do codziennego jadłospisu. W zdrowej diecie powinna królować różnorodność, rośliny posiadają różne rodzaje antyoksydantów, jedząc kilka rodzajów warzyw i owoców dziennie, zaopatrujemy się w specyficzną „amunicję” do walki z różnymi rodzajami wolnych rodników, a tym samym zwiększamy szanse na wygranie wojny o nasze zdrowie.

 

Literatura:

1) Karbarz M. Źródła powstawania i oddziaływanie środowiskowe wolnych rodników. Zeszyty Naukowe SGSP. 40:59-67

2) Czajka A. Wolne rodniki tlenowe a mechanizmy obronne organizmu. Nowiny lekarskie. 2006. 75.6: 582-586

FaceBook
{ 0 comments }

Sposoby na kłopoty ze snem

 

 Człowiek przesypia 1/3 swojego życia. Sen jest naturalną częścią naszego życia i każdy z nas bez względu na pochodzenie, wygląd czy miejsce zamieszkania potrzebuje średnio 8 godzin snu na dobę. Co się dzieje się z naszym organizmem gdy mamy problemy ze snem? Kiedy budzimy się w środku nocy, przewracamy z boku na bok a sen nie przychodzi. Jakie konsekwencje braku snu możemy ponieść i jak możemy sobie pomóc?

Pierwsze konsekwencje nieprzespanej nocy pojawiają się już po usłyszeniu sygnału budzika. Budzisz się niewyspany, przez co już od rana masz zły nastrój. Skupiasz swoje myśli na niewyspaniu i zmęczeniu, co jeszcze bardziej pogarsza twoją sytuację. Na kolejne objawy nie trzeba długo czekać.

 

Sporadyczne problemy ze snem mogą powodować:

– trudności z koncentracją,

– rozdrażnienie,

– gorszy refleks,

– problemy z zapamiętywaniem,

– większą podatność na zakażenia i choroby,

– dłuższy przebieg chorób, infekcji,

– otyłość,

– obniżenie libido,

– pogorszenie wyglądu skóry, „worki” pod oczami.

Chroniczne zaburzenia snu mogą powodować: depresję, halucynacje, impulsywne zachowania, a nawet myśli samobójcze. Mogą też zwiększać ryzyko zachorowań na choroby przewlekłe. Rozciągające się w czasie zaburzenia snu mogą również powodować podwyższenie ciśnienia krwi.

U mężczyzn zaburzenia snu prowadzą do obniżenia poziomu testosteronu, który produkowany jest przez organizm podczas snu, co może być przyczyną zabużeń erekcji.

Co dzieje się podczas snu

Sen potrzebny jest całemu organizmowi na odpoczynek i regenerację. Gdy śpimy aktywność organizmu jest znacząco obniżona, ciśnienie krwi jest niższe, maleje poziom glukozy we krwi, temperatura naszego ciała maleje o 1-2oC.[1] Jest to czas kiedy organizm zwalcza intensywnie wolne rodniki i pozbywa się toksyn nagromadzonych w ciągu dnia. Aktywowane są nasze "systemy naprawcze" i produkowane niektóre hormony.

Podczas gdy ciało odpoczywa, a nasza świadomość jest uśpiona wyjątkowo aktywny staje się nasz mózg. Badania sugerują, że podczas snu utrwalane są wydarzenia z minionego dnia. Sen pomaga zatem w zapamiętywaniu i utrwalaniu w pamięci treści, których nauczyliśmy się w ciągu dnia. Przez nasze myśli przebiegają wydarzenia, które są filtrowane i mogą pojawiać się w snach w sposób bezpośredni lub symboliczny.

Badania przeprowadzone dla National Institute of Neurological Disorders and Stroke (NINDS), wskazują na kolejny bardzo ważny aspekt snu. Gdy śpimy zwiększają się przestrzenie w ciasno upakowanych strukturach mózgowych. Uruchamiany jest układ glimfatyczny, który oczyszcza mózg z neurotoksyn, nagromadzonych w ciągu dnia. Dzieje się to na skutek przepływu przez układ glimfatyczny płynu mózgowo- rdzeniowego, który usuwa toksyny z mózgu. [2]

Jeśli sen jest aż tak ważny co należy zrobić aby polepszyć jego jakość?

Jest na to kilka sposobów, najlepiej wdrożyć je wszystkie.

Odżywianie

Należy ograniczyć spożywanie kawy, mocnej herbaty i dużych ilości cukru. Po południu najlepiej całkowicie wyeliminować z diety wspomniane produkty, unikać ciężkostrawnych, tłustych potraw, nie przejadać się i nie pić alkoholu. Tak, spotkałam się z teorią, że wieczorny drink pomaga zasnąć, jednak na dłuższą metę nie jest to dobry pomysł. Alkohol obniży jakość snu, istnieje większe ryzyko wybudzania się w nocy i dostarczamy dodatkową porcję substancji z których nasz organizm próbuje się oczyścić. Zamiast tego proponuję herbatę ziołową lub szklankę wody mineralnej i suplement z magnezem 🙂

Cykl snu

W prawidłowym śnie pomaga wyrobienie pewnego nawyku chodzenia spać o określonej porze, bez względu na to czy mamy środek tygodnia czy weekend. Konsekwentnie rano również wstajemy o tej samej porze. Po wdrożeniu takiego nawyku, będziesz budzić się sam bez budzika.

Niebieskie światło

Ekspozycja na niebieskie światło przed snem, powoduje wybudzenie i zaburzenia w wydzielaniu melatoniny, zwanej hormonem snu. Wiele urządzeń emituje tego typu światło m.in. telefon, tablet, telewizor, monitor komputerowy. Na godzinę przed planowanym snem należy unikać niebieskiego światła, najlepiej powstrzymać się od korzystania z wymienionych urządzeń.

Zadbaj o otoczenie

Po długim dniu zasługujesz na odpoczynek w dobrych warunkach, dlatego dbaj o świeżo wypraną pościel, odpowiedni materac. Sypialnia powinna być cicha, dobrze zaciemniona i chłodna. Optymalna temperatura to około 18-22oC. Zwierzaki domowe nie powinny być wpuszczane na noc do sypialni, bardzo często wybudzają one ze snu swoich właścicieli.

Wieczorny rytuał

Przed snem należy wywietrzyć sypialnie. Dobrze jest wziąć przed snem relaksującą kąpiel, poczytać książkę lub pomedytować. Nie powinniśmy spać w ciasnych, opinających ubraniach.

Jeśli już leżymy w łóżku i nadal uporczywe myśli lub stres nie pozwalają nam zasnąć, warto sięgnąć po techniki relaksacyjne, tak aby się skutecznie wyciszyć.

Warto włożyć trochę wysiłku w polepszenie jakości snu, bo po dobrze przespanej nocy masz duże szanse na pełen sukcesów dzień!

 

 

Żródła:

1) http://healthysleep.med.harvard.edu/healthy/matters/consequences/sleep-and-disease-risk

2) https://www.sciencedaily.com/releases/2013/10/131017144636.htm 

FaceBook
{ 0 comments }
 

Węgiel w lecznictwie stosowany jest już od wieków. Dzisiejsza jego forma znana jest jako węgiel aktywny lub węgiel aktywowany i kojarzymy go głównie jako środek na zatrucia pokarmowe. Nie jest to jednak jego jedyne zastosowanie i może być bardzo przydatnym, prostym i ogólnodostępnym środkiem zaradczym na kilka problemów.

Historia stosowania węgla do celów medycznych sięga starożytności. Tak jest to nie pomyłka! Pierwsze zapiski o zastosowaniu węgla znaleziono na egipskim papirusie z 1500 r.p.n.e. W czasach Hipokratesa węgiel drzewny był stosowany m.in. w leczeniu padaczki i zawrotów głowy.(1,2)

Mechanizm działania leczniczego węgla wyjaśniono dopiero w 1773, a chodzi tutaj o zjawisko adsorpcji. Węgiel dzięki swojej porowatej powierzchni ma duże zdolności adsorbowania, czyli wiązania cząstek innych substancji na swojej powierzchni. W 1800 roku badano właściwości węgla jako odtrutki. W ramach badań francuz Touery, po przeprowadzeniu badań na zwierzętach, podjął się mrożącego krew w żyłach eksperymentu na samym sobie! W imię nauki zażył on mieszaninę 15 gramów węgla oraz strychniny (była to 10-cio krotność dawki śmiertelnej) i przeżył!(1)

Trzymając się chronologii w 1900 roku opracowano metodę „aktywowania” węgla, którą opatentował rosjanin Ostrejko. Etap aktywowania następował po pirolizie, materiał był poddawany działaniu pary wodnej lub dwutlenku węgla, co wpływało na zwiększenie właściwości adsorpcyjnych węgla.(1)

Współcześnie wiemy o węglu aktywnym znacznie więcej. Jest to głównie węgiel pierwiastkowy, jego powierzchnia jest niezwykle rozbudowana, składa się z sieci porów o różnych kształtach i rozmiarach oraz nieregularnej strukturze geometrycznej. Jego struktura zależy w dużym stopniu od materiału z jakiego jest pozyskiwany oraz od metody wytwarzania.

Ta niezwykła powierzchnia odpowiada za właściwości adsorpcyjne, dzięki czemu węgiel wiąże gazy jelitowe, bakterie, toksyny, białka oraz niektóre leki i substancje chemiczne, które następnie są usuwane z organizmu. Często stosowany jest przy zatruciach lekami i związkami chemicznymi.

Jakie mogą być jego zastosowania?

1. Detoks z węglem aktywnym

Węgiel aktywny pomoże w usunięciu toksyn z naszego organizmu, pomaga w zapobieganiu wyniszczania wątroby i nerek przez szkodliwe substancje z którymi się zetknęliśmy. Gdy chcemy przeprowadzić detoks organizmu możemy zastosować krótką terapię z węglem aktywnym, zazwyczaj 1-3 dni. Należy jednak pamiętać o jego właściwościach- może wiązać niektóre leki, u osób z zaburzeniami trawienia może powodować zaparcia.

2. Wybielanie zębów

To nie żart! Dzięki swoim właściwością pomaga uporać się z przebarwieniami na zębach oraz nieświeżym oddechem. Wystarczy sproszkowany węgiel aktywny nanieść na szczoteczkę do zębów, następnie rozprowadzić go po zębach, dziąsłach i języku. Następnie kilkukrotnie przepłukać jamę ustną wodą i umyć zęby standardowo- przy użyciu zwykłej pasty do zębów.

3. Zatrucia pokarmowe

Najbardziej znane zastosowanie węgla aktywnego- tu ważne jest aby zadziałać jak najszybciej- węgiel będzie zwalczał źródło zatrucia.

4. Wzdęcia i gazy

Węgiel wiąże produkty uboczne powodujące dyskomfort. Należy zażyć tabletkę na godzinę przed planowanym ciężkostrawnym posiłkiem, popić szklanką wody.

5. Problemy skórne

Stosowany zewnętrznie do oczyszczania skóry z wypryskami, odblokowywania porów, pomaga przy ukąszeniach owadów.

Maseczka z węglem aktywnym

Najprościej wystarczy łyżeczkę sproszkowanego węgla aktywnego wymieszać z łyżką stołową kremu nawilżającego- całość nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy na około 10 minut, następnie nadmiar usunąć, resztki maseczki zmyć i przemyć skórę łagodnym tonikiem albo płynem micelarnym.

Na ukąszenia owadów

Sproszkowaną tabletkę węgla aktywnego wymieszać z połową łyżki oleju kokosowego, mieszankę nałożyć na miejsce ukąszenia. W razie potrzeby czynność powtórzyć aż świąd ustąpi.

Węgiel jest również coraz częściej składnikiem kosmetycznym, możemy spotkać go m.in. w czarnym mydle i licznych maseczkach, peelingach.

 

 

Literatura:

1) Cooney D.O., Albertson E., Activated Charcoal in Medical Applications, University of Wyoming, Laramie, Wyoming, Taylor&Francis Group, LLC,1995

2) Derlet R.W., Activated Charcoal-Past, Present and Future, West J Med 1986 Oct; 145:493-496

3) Vale, J.A., Proudfoot A.T., How useful is activated charcoal?,BMJ, 1993, 306:78,79

 

FaceBook
{ 0 comments }

BIOHACK ME!

 

Potrzebuję od Ciebie uruchomienia wyobraźni – tak zrób to TERAZ! Wyobraź sobie ideał człowieka: wstaje właśnie z łóżka, jest doskonale wypoczęty, pełen energii, ma wspaniałą skórę, lśniące włosy i wysportowane ciało. Jest pewny siebie, maksymalnie skupiony, wykorzystuje 100% swojego potencjału, czas dany mu na ziemi wykorzystuje do ostatniej minuty i może osiągnąć wszystko co chce, wie o tym. Widzisz tego człowieka? Odpowiedź teraz na pytania i pamiętaj- ograniczenia nie istnieją!: Jak wygląda jego sypialnia? W jakim domu mieszka? Jakim samochodem jeździ? Czym się zajmuje? Już wiesz? Świetnie! A teraz wyobraź sobie, że to TY nim jesteś! Jakie to uczucie? Sen na jawie? Napisz koniecznie w komentarzu co sobie wyobraziłeś.

A co jeśli nie byłby to tylko sen? Jeśli istniałaby tabletka albo jakaś metoda osiągnięcia tego stanu, co byś zrobił aby to dostać?

Chcesz polepszyć jakość swojego życia? Jeśli tak, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Jesteś o krok bliżej…

Jakim cudem? Już wiesz jaki stan chciałbyś osiągnąć- zobaczyłeś to w swojej wyobraźni-a to już dużo.

Wizja ciągłego ulepszania samych siebie, osiągnięcie wyższego stanu świadomości to już nie tylko temat filmów sf, ten ruch ma nową nazwę- biohacking.

Określenie to przywędrowało do nas z zachodu. Jeśli mielibyśmy rozłożyć je na czynniki pierwsze to „bio”- odnosi się do biologii naszego ciała, do procesów biologiczno-chemicznych, które w nas zachodzą, zaś „hacking”- kojarzy się od razu z komputerami, tutaj chodzi jednak bardziej o zrozumienie danego procesu, ulepszenie go, znalezienie zupełnie bezczelnej drogi na skróty… Ulepszanie to słowo klucz, bo w biohackingu chcemy przecież ulepszać samych siebie.

Przywykliśmy do wymiany komputerów i telefonów na lepsze, zwiększamy szybkość przesyłu danych, optymalizujemy procesy, pracujemy dłużej, śpimy krócej, musimy zapamiętywać więcej. Co w codziennym biegu dzieje się z naszym organizmem? Czy czujemy zmęczenie nawet po wielu godzinach snu? Nasza pamięć nie jest taka jak kiedyś, coraz częściej zapominamy, z trudem przychodzi nam koncentracja? Żyjemy z dnia na dzień, mając coraz mniej energii, nie odczuwamy radości i ekscytacji zbliżającym się dniem? Stresująca praca nie pozwala o sobie zapomnieć nawet w domowym zaciszu?

Biohackerzy dostrzegli ten problem i wyszukują metody na polepszenie jakości życia, czy to przez: odżywianie, suplementację, urządzenia elektroniczne, medycynę, techniki oddychania, ćwiczenia i eksperymenty. Tak, eksperymenty – musimy sprawdzić jak dana technika działa na nas samych.

Biohacking zajmuje się czynnikami, które wpływają na nasz organizm: środowisko w którym przebywamy, odżywianie, światło i dźwięki, stres, dotlenienie. Co najważniejsze poprzez zwiększanie świadomości, uczymy się w jaki sposób modyfikować otaczający nas świat, tak aby ułatwiać sobie życie, a nie sabotować samych siebie. Czy to możliwe żeby spać krócej, a czuć się bardziej wypoczętym? W sytuacjach stresujących myśleć jasno i zapanować nad sytuacją, albo dzięki skupieniu w krótszym czasie wykonać więcej pracy?

Wielu świadomych ludzi odpowie bez wahania: TAK, jest to możliwe.

 

Nie byłabym sobą, gdybym nie podjęła tego wyzwania. Jako chemik zdeterminowany do ulepszania samej siebie, lepszego zrozumienia potrzeb organizmu i podkręcenia jego wydajności do maksimum, zaczynam podróż pod hasłem „biohacking”. Jak w każdą podróż warto zabrać kogoś ze sobą, tak więc zapraszam do śledzenia moich poczynań i podjęcia próby „hackowania” problemów i słabości.

Jeśli stanie się najlepszą wersją samych siebie brzmi dla was zachęcająco to zapraszam do śledzenia bloga i kanału na YT.

 

Stań się panem własnego życia!

 

W filmiku najprostsza definicja biohackingu:

FaceBook
{ 0 comments }